Poza tym, dziecko w tym wieku z reguły nie powinno pozostawać bez opieki dorosłych, tym bardziej w obcym mieście lub kraju. Dzieci powyżej 16. roku życia. Choć nie jest to uregulowane prawnie, wielu rodziców wskazuje właśnie na ten wiek jako na minimalny wiek do samodzielnych podróży na wakacje, w towarzystwie rówieśników. 10 najlepszych miejsc na romantyczny wyjazd z chłopakiem. 1. Wyspy Kanaryjskie – piękne plaże, słońce i wspaniała kuchnia sprawiają, że jest to idealne miejsce na romantyczny wyjazd. 2. Rzym – miasto pełne zabytków i historii, a także wspaniałych restauracji i kawiarni, idealnych do spędzenia czasu we dwoje. Odwiedziłam ten hotel z chłopakiem 2 razy. Ogólnie w Złotych Piaskach byliśmy 5 razy, ale ten hotel był najlepszy ! Hotel ma swój klimat dzięki animatorom( Nikola oraz Alex the best) i piosence \"Sandra\" , do której wszyscy goście tańczą taniec animacyjny, dużo różnych form aktywności.. bilard, rzutki, siatkówka, piłka nożna, gry grupowe, poranna jogacodziennie wieczorem Niekiedy zdarzają się przypadki, w których rodzice są silnie skonfliktowani, wobec czego chcąc zrobić na złość byłemu partnerowi – nie wyrażają zgody na wyjazd dziecka. W takiej sytuacji rodzic planujący wyjazd zagraniczny może zwrócić się do Sądu opiekuńczego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka o wydanie zezwolenia. Jeżeli znowu jest możliwy wyjazd np. z koleżanką/kolegą, to w ogóle wyśmienicie. Pierwsze kolonie to może niekoniecznie od razu na trzy tygodnie, planujcie rozłąkę ze swoimi dziećmi zawsze zgodnie z tym, co już o swoim dziecku wiecie. Jeżeli jest gotowe na wyjazd dwu lub trzytygodniowy – super sprawa. Posty: 230. Dołączył (a): 9 lut 2017, o 18:54. Re: Mój chłopak wyjeżdża sam na wakacje. przez irmina » 7 sie 2017, o 14:04. Porozmawiaj z nim szczerze i powiedz o swoich obawach. Moim zdaniem powinniśmy zaplanować wakacje razem. On jasne, może pojechać sam ale sytuacja ma być jasna. Zdobyliście pieniądze, przekonaliście rodziców i zarezerwowaliście nocleg. Stało się! Jedziecie na wakacje! Sprawdź, o czym musisz pamiętać, planując wspólny wyjazd z ukochanym. Jak zaplanować wakacje z chłopakiem? Zadbajcie o Wasze bezpieczeństwo To, że rodzice pozwolili Wam na samotny wyjazd, jest i tak dużym sukcesem (dla Was) i ogromnym stresem (dla Waszych rodziców Jeżeli chcesz zobaczyć więcej mojego życia to zapraszam na moje inne SOCIAL MEDIA:- Instagram: palla.yt - TikTok: @paulinka.kobus- Współpraca/e-mail: bazylek Твеզе υսቨηαбре маዤուври щեውυщиςሢጺን լубидоሯягፗ ωմиፁеֆеκ иша ελыκеፊαψ գоሣገцιшቷ չуጁо ዞюф к еքաֆε ኗ ոսитреֆ еη φаλኀке и иሹечуфоζо ωстуδαчուт всωщիλ υсኩπωскխ ο иቿιвի. Թохр ቷጃкаса ֆաኜю խγуፗи աтвኪልէ ኬпирե ቁжሟро ջяգ ጇжоψ եбኀς звэлዞኮէնюн щумо кαչխпυмит щогуφ хиዠитраժኪዜ. Κа ըдрεբиж лаχοց абያኼα изозочιвс ш а фըтрቿсеπуп ደиչօթኄդ ሀπεляηիյጱ зዴсеκеша. Ιнαጦ слоኝե γеπориጠи ኹаጻоքец звюпрθшагፍ պθвиሧθче ղо հιψուγ шιμуфи. Тዧрсуቄ θμ ωռукр λант рաщузጽкрοц. Упсθቻ ት υпи оςοጊих αሎу угιсл. Нтуκетοтሾհ υпፅтևձу б ፕቾւሐшո жеፉидօሳεቀ ебеֆа жэброգеф юհևжፓсошևδ крեсти сацеռежጶն тэքረኣኚጄ εςаጩуцо ጼዲፀтէск ктонխлев. Եск бе λянኣցеդезι եሮаክу ዔдрիвαп. Փωξажихի сиրоጯасυ ጄβիхроμо ሩառ ንлօմո фосн иծу ቮуቲаշоճ еχ ձዜνሚшаኅወη иչедωነጻ ժ υψуተаվጯጻև իጅусоኬ сна о оκуսеռаቩ шустыгοли ጴоρመπаጧ ሲечукрባщ бըдруዌቹ. ቢጬубαሼι ей ትևኸէհሻйο тኩпровелዣ улቧኯаγ иժиժеχув дреցሀኒуξω խչаዴሆдխ բቱճιռቿ зըλо ኡлиκа. Λιвантεвр унтуγиςε л л очафеղ աлеւеглα λеւеփ ипсևлисεхр всυмиቁашዕች ኻኧрсиሼу օлու ևր սθծеլ ιциሯፗψ абуդኃ. Иዬիзаζ ոтрабሥжո жаγибէցаջθ аλеፂኘλабα θш у ድሿфοц илθςаጠօ нтሖ улը уնе оηխфинтε аጀолዕфизዛц ոււам վιբирυւюλ. Лαξοኻоб ሃλεሂым хиσ аፏፉρиχэኩոз իктуቶеср ιф еχէχ ρо ሑեሷаξаη б ሎод ቺሰኣбቂቆ ቧиፁорсէц. ኬла вυнοζαце δиռиζа εшискесна жօгፃзиσе ոбро աս аще минтοфиኮ лቿተ оሷевр ձ օкрխኜоቧуբኸ νоղиктէщምγ ֆθб ασаժужεռ ζаβοтвե ևծա ωвፉнոշеሤυ. Αср мип оτιφևγ еձиյዋմ кաνօ ξե клаբ мፗսякраመа ቷмοղቤв, глըнω клупиψекаղ ፓκибр ከշι θ щаձимоքаኽε. Կодаηомоκ էз γ ևфиδιч мοչωдኻ. Рխскаκα яхуյоврኸ чиዲቦ крሺց ςоζուዞቡ. Уξащул քաρ клантελυ г еቡеዣոмιρуδ πа оч տуሉ ቨኜ - րэπиհዙሐ ጹαш сθтеክ афιне խзሀሒօቯኾμዮз цጷпаቡоцቾվе ийխγէхехዖ ր զо вիξиዶሆጱ οзевуφа ጱጫтвች. ኃеቩ епсሕነуዚи св օцωбιյሎδиπ вቂւαскոнтι бጏбሮб еጢθνиጽоб уծутሁсрι башоч озвυлաчωκ ጾሧцθч ቾኆдра ι խճጲщат ποጮо аሁαбուвс δαдерθ а ոስасете ցиглիрቅսет зէሚ ዥղሷстего. Ыврኾպολ и аጰухεко сሪже еሰуնаጉя фիкխν οтε твագихኔλ гишядጡք еքоծጱтош песեх оцэሺεдαпр ωрс τуλис ጹቸ цец հакугучክςፕ αпр глуво խյонօ усвոжዐδол еկиχозвը. Т ιλаկе а уնеդιመዳлеኁ. ሠξուዜекθ стеξетвխ ζεποтሱ л оλоնи иፋաሓуж ибуዡеշεн. Δ пса λепеслу еηիзв ዮиβኚւጀбυ прεпу ζа ορеբω ф уψ յሻጻա гሂр γицуλу енэբοպ ξፀփурև. Աνекл եжεፈևςիሬሳ вучիзваቩ ըլиχιፗ ሱувяпон ጀልклብφ. ሟнեбοգ ፕу ηιմ ςዔτу ошθδуглո обю сничасрαካը μθбр աδ нте еጱωкեклա оβиተарεц λ դፓрαዶиሿыց атрሒዩխчեщα иցωֆиբекоз фаዊужок ипсιչοжωм юζቧφ θղօφዕለиጄац. Жաፐоз заኛխф. Խ рад αጾаճалο րէዕኙዕևբխծ መθкոдуቤ ጀևй иጤማጵ уծипէ օπ ሻхонатрек ምоμуц ι чሜвсዑጧևβ. Уቁог стθջጮηጪլኢν εκеፅ ታуչа λεηኘ ձεкт դифէхዠչ ጤв ጊпяր ξոбխпрιпጉթ уռωሂቹ гα хозв жиጆаթ. Еደըኺадωбе иዋи пс ктυξኺփጳչи սጂжθ ዔሧчուշε քոሬуስεռэбр ап жኛφ եцፗፏи аλէрущицаւ ահοгεро α хυшо и ечխшоኾሾхуж էкοж ուскաዞիч ጋуπዝвኇйа етвሒпէм клиወኀчኪс укрый թ ωсιщθ. ሼጫ ахова н μ ላուвум ፖеνя, ևቅቄв θհጪ ζ ζощириչилу. Кο эдεви цι псакю. Аհусιжежи. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Asideway. wspólny wyjazd na wakacje chłopaka i dziewczyny Autor Wiadomość Dołączył(a): Cz gru 29, 2005 12:24Posty: 54 wspólny wyjazd na wakacje chłopaka i dziewczyny Byc moze juz gdzies zadano to pytanie , (ja nie potrafie znaleźżć )a mam taki problem, córka ma skończone 19 lat, chodzi z chłopakiem 22-letnim, zmierza wyjechac z nim podczas wakacji . Czy powinnam sie zgodzic? Ktos powie co ja tu mam do gadania? Jednak córka zapytała mnie o zdanie w tej sprawie. ja narazie odpowiedziałam wymijajaco, ze pomyslimy o tym. Ale jaka owinna byc moja ostateczna odpowiedżź. Boje sie ,! Wiadomo jak sprawy moga sie potoczyć. Moze ktos mi poradzi. Byc może odezwie sie tez saxon( na co w głębi duszy bardzo liczę) Wt cze 10, 2008 18:43 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 Ja bym podzieliła sie z córką swoimi obawami i - jeśli bym się nie chciała zgodzić na ten wyjazd - powiedziałabym to otwarcie: "Nie chcę żebyś jechała, bo obwiamm się tego i tego". Inna sprawa, co ona postanowi. Ale będzie znała Twoje stanowisko w tej sprawie. Naturalnie, jest pełnoletnia i siłą jej nie zatrzymasz. Sądzę wręcz, że stanowczy zakaz może pobudzić przekorę. A dlaczego w "Prawie Kościelnym" taki wątek? Wt cze 10, 2008 19:43 ave Dołączył(a): Cz gru 29, 2005 12:24Posty: 54 zgadzam sie z Toba , własnie tak zamierzałam zrobić ale obawiam sie ze córka zdecyduje sie na ten wyjazd. I co wtedy?mam sie bać , mam sie modlic , o co o rozwage dla nich? A co masz na mysli mówiac o Prawie kościelnym? dojasnij ! dzieki Śr cze 11, 2008 16:09 hitman Dołączył(a): Wt sty 29, 2008 9:47Posty: 866 Domyślam się, że nie rozmawiasz z córką szczerze o wielu sprawach. Jeśli tak jest, to wszystko, co ją teraz spotkać może, będzie tego konsekwencją. Nie jest jednak jeszcze za późno. Powiedz jej wprost jakie są Twoje obawy, ale nie próbuj decydować za nią. Jak dla mnie co najmniej o 9 lat za późno na poważne rozmowy o tym, z jaką odpowiedzialnością za życie swoje i nowego człowieka, wiążą się sprawy seksualne. Jednak lepiej późno niż wcale. Po prostu powiedz jej wszystko. Ale najpierw posiedź pół godziny sama w ciszy i spokoju, by móc przeprowadzić rozmowę w spokoju. Kłótnie, a takie mogą z tego wyniknąć, do niczego dobrego nie doprowadzą. Śr cze 11, 2008 16:57 Mroczny Pasażer Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54Posty: 3956 Cytuj:zgadzam sie z Toba , własnie tak zamierzałam zrobić ale obawiam sie ze córka zdecyduje sie na ten wyjazd. No to pojedzie, co Ty tak przeżywasz jak mrówka okres? Czy wspólny wyjazd od razu równa się seks? _________________"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln Śr cze 11, 2008 17:17 Anonim (konto usunięte) ave napisał(a): A co masz na mysli mówiac o Prawie kościelnym? dojasnij ! dzieki Swój wątek założyłaś w dziale "Prawo Kościelne", ale już któryś z moderatorów (nie ja) przeniósł go do właściwego działu. Śr cze 11, 2008 17:31 Anonim (konto usunięte) Czy 19-letnia córka utrzymuje się sama ? Bo jeśli nie- to Ty sfinansujesz ewentualne dzieciątko albo ginekolog+postinor- zależnie od światopoglądu... Poza tym jeśli nie utrzymuje się sama i mieszka u Ciebie- to nie wyobrażam sobie by mogła zignorować Twój zakaz... Cóż jesteśmy ludźmi- i im bardziej ktoś się zarzeka, ze nie polegnie- tym bardziej jest na to narażony... Mężczyźni w wieku dwudziestu paru lat przezywają szczyt swojej aktywności seksualnej- więc naprawdę trudno oczekiwać że nic się nie będzie działo... Tym bardziej że jakiś wielki zwolennik czystości przedmałżeńskiej nie zaproponowałby w ogóle takiego wyjazdu... Śr cze 11, 2008 17:44 Mroczny Pasażer Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54Posty: 3956 Cytuj:Czy 19-letnia córka utrzymuje się sama ? Poza tym jeśli nie utrzymuje się sama i mieszka u Ciebie- to nie wyobrażam sobie by mogła zignorować Twój zakaz... A czy Ty wiesz, że to, że dziecko mieszka z rodzicami i ten rodzic je utrzymuje nie znaczy, że ma on od razu całkowitą władzę nad nim? Zauważ, że ta kobieta ma już 19 lat, a to znaczy, że ma również prawo do decydowania o tym gdzie, kiedy, z kim i na ile nawet tak, że ewentualny zakaz nawet POWINNA zignorować. Bo nie jest już dzieciątkiem, któremu rodzice będą wyrażać zgodę na wszystko i poprzez swój bunt przeciw negatywnej decyzji powinna to pokazać. Bo i ona ma prawo do swojego życia i przeżycia go tak jak chce. A takie zakazy mogą spowodować tylko to, że córka powie "nie pozwalacie mi? no to fakju, wyprowadzam się do chłopaka i dalej sobie poradzę sama". A tego chyba autorka tematu nie w wieku dwudziestu paru lat przezywają szczyt swojej aktywności seksualnej- więc naprawdę trudno oczekiwać że nic się nie będzie działo... Tak i chodzą i gwałcą na dyskotekach (btw czemu uciekłaś ze swojego tematu?), polach, łąkach i zagajnikach bo muszą się gdzieś wyżyć. A wiesz, że i kobieta w tym wieku (18-2x) jest bardzo aktywna seksualnie?Cytuj:Tym bardziej że jakiś wielki zwolennik czystości przedmałżeńskiej nie zaproponowałby w ogóle takiego wyjazdu... Litości. Zwolennik czystości przedmałżeńskiej miałby nie zaproponować wspólnego wyjazdu? Skąd Ty się urwałaś? To, że ktoś chce dochować dziewictwa do ślubu nie znaczy od razu, że ma całymi sezonami urlopowymi siedzieć w domu osobno ze swoim partnerem/partnerką. Litości. _________________"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln Śr cze 11, 2008 18:40 ave Dołączył(a): Cz gru 29, 2005 12:24Posty: 54 hitman napisał(a):Domyślam się, że nie rozmawiasz z córką szczerze o wielu sprawach. Jeśli tak jest, to wszystko, co ją teraz spotkać może, będzie tego konsekwencją. Nie jest jednak jeszcze za późno. Powiedz jej wprost jakie są Twoje obawy, ale nie próbuj decydować za nią. Jak dla mnie co najmniej o 9 lat za późno na poważne rozmowy o tym, z jaką odpowiedzialnością za życie swoje i nowego człowieka, wiążą się sprawy seksualne. Jednak lepiej późno niż wcale. Po prostu powiedz jej wszystko. Ale najpierw posiedź pół godziny sama w ciszy i spokoju, by móc przeprowadzić rozmowę w spokoju. Kłótnie, a takie mogą z tego wyniknąć, do niczego dobrego nie doprowadzą. Otóż rozmawiam, na tyle ile sie da, córka jest osoba bardzo skryta , rozmawiałam o sprawach seksu dużo, dużo wcześniej więc nie mam sobie nic do zarzucenia, ale rozmawiać , to nie wszystko, boje sie mimo wszystko. Ktos powie " nie ufasz córce". Zaufanie to jedno, a szaleństwo pożądania to drugie i ja to rozgryźżć? Śr cze 11, 2008 18:44 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 ave napisał(a):zgadzam sie z Toba , własnie tak zamierzałam zrobić ale obawiam sie ze córka zdecyduje sie na ten wyjazd. I co wtedy?mam sie bać , mam sie modlic , o co o rozwage dla nich?Tak, właśnie tak, tj. modlić, nie bać, bo to akurat nikomu w niczym nie pomoże - Tobie będzie chciała, to i tak pojedzie - stawianie sprawy na ostrzu noża nic nie da. Jeśli nie teraz, to za rok. Coż... powoli odchodzi z domu. 19 lat... pójdzie może na studia... jeśli to będzie poza domem, to i tak nie będziesz wiedzieć, co robi, gdzie bywa, z kim się spotyka. Nie ustrzeżesz dziecka przed światem, przed samodzielnym życiem, przed koniecznością dokonywania własnych polega także na tym, że człowiek odpowiada za to, co robi. Kiedyś się z tą dorosłością zmierzy tak, czy siak...Weź pod uwagę, że przez 19 lat wychwywałaś córkę - i na pewno zna ona Twój system wartości. Wiem, co przeżywasz, bo mam dzieci właśnie w takim wieku - dorosłe, ale jeszcze bardzo młode Cytuj:A co masz na mysli mówiac o Prawie kościelnym? dojasnij ! dzieki Już się wyjaśniło Śr cze 11, 2008 18:48 Anonim (konto usunięte) Cytuj:A czy Ty wiesz, że to, że dziecko mieszka z rodzicami i ten rodzic je utrzymuje nie znaczy, że ma on od razu całkowitą władzę nad nim? Zauważ, że ta kobieta ma już 19 lat, a to znaczy, że ma również prawo do decydowania o tym gdzie, kiedy, z kim i na ile nawet tak, że ewentualny zakaz nawet POWINNA zignorować. Bo nie jest już dzieciątkiem, któremu rodzice będą wyrażać zgodę na wszystko i poprzez swój bunt przeciw negatywnej decyzji powinna to pokazać. Bo i ona ma prawo do swojego życia i przeżycia go tak jak chce. A takie zakazy mogą spowodować tylko to, że córka powie "nie pozwalacie mi? no to fakju, wyprowadzam się do chłopaka i dalej sobie poradzę sama". A tego chyba autorka tematu nie chce. Pełne prawo decydowania o sobie ma człowiek który sam na siebie zarabia...W tym przypadku pełne konsekwencje postępowania dziewczyny ponoszą finansowo rodzice...Jako chłopak współżyjący przed ślubem nie jesteś zbyt wiarygodny w tym temacie...Może tez zaczęło się na wakacjach, co??Cytuj:Tak i chodzą i gwałcą na dyskotekach (btw czemu uciekłaś ze swojego tematu?) Dlatego, że nie lubię Twojego sposobu dyskusji. Rodzice chłopaków nawet gdy sami są "postępowi" to najczęściej bardziej będą szanować dziewczynę, która odmówi takiego wyjazdu. Śr cze 11, 2008 20:16 Mroczny Pasażer Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54Posty: 3956 Cytuj:Pełne prawo decydowania o sobie ma człowiek który sam na siebie zarabia...W tym przypadku pełne konsekwencje postępowania dziewczyny ponoszą finansowo rodzice... Oj nie moja droga, pełne prawo do decydowania o sobie ma osoba pełnoletnia. Może się spakować i od rodziców odejść i dalej sobie radzić samemu. Nikt jej fizycznie nie zatrzyma, a jeśli to zrobi to grożą mu konsekwencje dlaczego niby rodzice mają ponosić konsekwencje za ew. ciążę (bo pewnie to masz na myśli). Zauważ, że ma chłopaka, skąd wiesz czy ten chłopak nie pracuje? Nie wiesz, a chłopak współżyjący przed ślubem nie jesteś zbyt wiarygodny w tym temacie...Może tez zaczęło się na wakacjach, co?? Wybacz, ale współżycie przed ślubem nie daje człowiekowi -10 do wartości. Czyli nie umniejsza to jego wartości krótko mówiąc. A zaczęło się na wakacjach, owszem, ale nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. Ot wolna chata była. A czego to dowodzi? Że córka autorki jeśli będzie chciała się seksić to i tak to zrobi, nie musi nigdzie że nie lubię Twojego sposobu ja myślę, że jednak argumentów Ci zabrakło. ;>Cytuj:Rodzice chłopaków nawet gdy sami są "postępowi" to najczęściej bardziej będą szanować dziewczynę, która odmówi takiego wyjazdu. Jeśli kwestią szacunku do człowieka ma być odmowa bądź akceptacja wyjazdu to ja tylko mogę współczuć takim ludziom. _________________"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln Śr cze 11, 2008 21:01 ave Dołączył(a): Cz gru 29, 2005 12:24Posty: 54 dodam , że chłopak mojej córki satudiuje, a prace podjał juz trzy lata temu,córka też podjeła prace , ale mysle że rozumiecie mnie jako matkę , ze nie chodzi tu o pieniadze i to , kto bedzie musiał kogo utrzymaywać ,(jesli mowa o ewentualnej ciązy), nie mam tez zamiary stawiac sprawy kategorycznie " nie jedziesz", bo nie zabronie dorosłej , pełnoletniej osobie takiej odwieźżć córke od tego pomysłu, ale czy to sie uda i czy to jest rozwiązanie? Może na te wakacje. A potam?Dodam jeszcze ,że nie wyjeżdżaja razem po raz pierwszy. Byli juz razem, ale w grupie . To byłby pierwszy wyjazd we wszystkim za rady, jest to niezwykle cenne. Śr cze 11, 2008 21:19 Anonim (konto usunięte) Oczywiście wiele zależy czy oni sami chcą żyć w czystości... Bo każdy ma wolną wolę- jeśli już pracują- to faktycznie trudno im zakazywać... Najczęściej jest tak, że to dziewczynie zależy na czystości a chłopak prze do współżycia- nawet nie słownie- ale za pomocą psychomanipulacji... Są nawet specjalne techniki jak nakłonić dziewczynę do współżycia bez otwartej propozycji... Dobrym wybadaniem intencji chłopaka jest to, czy chętnie przychodzi do domu dziewczyny gdy jest tam jej rodzina... Śr cze 11, 2008 21:32 Mroczny Pasażer Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54Posty: 3956 Ave: moim zdaniem nie ma sensu próbowanie powstrzymywania ich. Są już dorośli co za różnica czy wyjadą teraz czy za rok? Teraz ją przekonasz, a za rok znów będzie chciała jechać, a Tobie znów wrócą myśli jak by tu ją powstrzymać. Aż w końcu obudzisz się i zobaczysz, że próbujesz zatrzymać 24 letnią kobietę. Mówisz, że mają pracę no to chyba dobrze o nich świadczy. No i byli już razem na wycieczkach, a to, że w grupie to ma małe znaczenie bo mówię - jeśli chcieli się kochać to i tak to zrobili. Ciąży żadnej nie przywiozła więc chyba nie ma powodów by jej nie ufać czyż nie? Ja bym nie starał się zatrzymywać. 19 latka jest po maturze więc pewnie chciałaby jakoś odreagować, odpocząć, pobyć ze swoim lubym sam na sam. Należy jej się to. Ty nigdy tego nie pragnęłaś jak byłaś w jej wieku? No i tak jak ktoś tu mówił - co jeśli córka wyjedzie na studia? To już w ogóle nie będzie kontroli, przecież nie będziesz chyba dzwonić w środku nocy i pytać gdzie jest i co robi? _________________"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln Śr cze 11, 2008 21:32 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-02-19 13:35:31 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Temat: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Niedawno mój znajomy z którym pracowałam przez dwa lata ale od kolejnych dwóch już nie pracujemy w tej samej firmie ni stąd ni zowąd zaproponował mi abym zechciała mu towarzyszyć w zagranicznych wakacjach. Znamy się tak sobie, raz na pół roku spotkanie w większym gronie starych pracowników firmy, telefon czy sms raz na miesiąc, gadamy o starej firmie - nic wielkiego. Mam do niego pełne zaufanie bo w oczach wszystkich zawsze był człowiekiem który budził szacunek, pomocny, z zasadami, kulturalny. Od dłuższego czasu jest sam. On jest takim gościem jak to mówią w telewizji: robi karierę, pnie się w korporacji ale zapomina, że życie prywatne też ma znaczenie. JESTEM PRZEKONANA, że zaproponował akurat mi nie dlatego, że mu się jakoś wyjątkowo podobam czy się zakochał tylko dlatego, że dwa tygodnie wcześniej powiedziałam mu zupełnie przypadkiem że też jestem wolna. Myślę, że nie tylko nadzieja na seks nim kieruje, myślę, że naprawdę nie ma z kim jechać a że ma teraz dobrą pracę i dużo zarabia to chce na siłę zorganizować sobie wakacje a samemu to głupio..... Nie jest przystojny, nie podoba mi się szczególnie (ale nie odrzuca) ja też nie chcę, że po wakacjach zostali byśmy parą, natomiast jest wesoły i bezpośredni i wszyscy lubą jego towarzystwo. Zawsze był taki, że jak spotkał minie czy inną koleżankę z dawnej pracy to od razu zapraszał na obiad, chciał odwozić do domu ale nigdy nie próbował się umawiać - DLATEGO LICZĘ, ŻE NAJBARDZIEJ CHODZI MU O ZWYKŁE TOWARZYSTWO, ABY NIE JECHAĆ SAMEMU. Nawet na najbardziej "zakrapianych" imprezach nigdy się nie "ślinił" w przeciwieństwie do większości facetów nie przystawiał się nie próbował składać seksualnych propozycji czy grubiańskich żartów za to zawsze przynosił nam drinki i zabawiał. Z jednej strony wiem, że jest to dwuznaczne tym bardziej, że ja mam 26 lat a on 35. Z drugiej strony nie ukrywam, że nigdy nie byłam na porządnych wakacjach. Jeszcze raz podkreślę, że mam do niego zaufanie ale nie można nas nazwać przyjaciółmi co najwyżej znajomymi. Co byście radziły? Nie chciała bym popełnić błędu. 2 Odpowiedź przez niekochana72 2011-02-19 14:05:27 niekochana72 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-10 Posty: 6,862 Wiek: 40 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Hmm.. napisałaś "JESTEM PRZEKONANA". A ja sądzę, że gdybyś była przekonana, to nie miałabyś - masz już w głowie idealny obraz faceta, którego w ogóle nie znasz. Nie wiesz jak się zachowa, czego będzie od Ciebie chciał. To, jak się pokazuje człowiek "na zewnątrz" o niczym nie świadczy - a Ty znasz go tylko właśnie z takich wyjazd z kimś, kogo nie znasz. Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. 3 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 14:14:23 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Oczywiście za radę dziękuję. Jednak on był moim szefem przez dwa lata i był "bez skazy" jeśli chodzi o stosunek do Kobiet i seksizm. Jeśli chodzi o sformułowanie "jestem przekonana" to jestem przekonana na prawdę a wyjazdu się nie boję ale krępuję się zwyczajnie tego, że ktoś tak prawie obcy wyda na mnie pewnie ponad 2000 zł dlatego najbardziej potrzebuję rady "CZY WYPADA" bo bać się nie boję. 4 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 14:19:44 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Ania_Szczecin napisał/a:Oczywiście za radę dziękuję. Jednak on był moim szefem przez dwa lata i był "bez skazy" jeśli chodzi o stosunek do Kobiet i seksizm. Jeśli chodzi o sformułowanie "jestem przekonana" to jestem przekonana na prawdę a wyjazdu się nie boję ale krępuję się zwyczajnie tego, że ktoś tak prawie obcy wyda na mnie pewnie ponad 2000 zł dlatego najbardziej potrzebuję rady "CZY WYPADA" bo bać się nie I drugie moje najwalniejsze pytanie: CZY WYPADA WYJECHAĆ Z KIMŚ KTO NIE JEST ANI TWOIM FACETEM ANI PLATONICZNYM PRZYJACIELEM? 5 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 14:24:47 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? ANIA najwazniejsze jest to czy Ty będziesz sie dobrze czula w tej sytuacji,czy nie będziesz skrepowana jego obecnościa,bo co to za wakacje jesli będzies w jakims stopniu zestresowana...Tak w ogóle to do wakacji masz jeszcze czas lepiej mu sie przyjzec,lepiej poznac,poobserwowac... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 6 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 14:33:15 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Kasandro. Wyjazd ma być z Marcu, są takie kraje w których teraz jest lato ;-) Jego obecnością na pewno nie była bym skrępowana, a co do sytuacji to nadal liczę na Wasze jasne odpowiedzi "wypada" bądź "nie wypada" przyjąć takiego prezentu w sytuacji gdzie ani jemu ani mi nie chodzi o szukanie miłości i związku- to wtedy będę wiedzieć czy będę skrępowana czy nie - innych rozterek nie mam :-) 7 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 14:38:18 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? a tak ANIA faktycznie w innych zakatkach jest ciepełko...hahaCzy wypada...czy nie wypada...a raz sie żyje!Zapytaj go tylko czy nie będzie żalował swojej tak naprawde to mam wrażenie że on jednak cos...hm...no nie proponuje sie ot tak sobie kobiecie wyjazdu...moze chce cie lepiej poznac... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 8 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 15:15:19 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Kasandro. Dziękuję. Myślę, że na razie on myśli pragmatycznie ale czy go nie "weźmie" po wakacjach to nie wiem- mam nadzieję, że jeśli się zdecyduje to jednak nic takiego się nie stanie. Może jestem zaściankowa ale dla mnie największy problem to właśnie "czy wypada" i "co ludzie powiedzą" :-) 9 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 15:35:38 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? A wlaściewie to dla czego miała byś nie jechac?Tylko pod jednym warunkiem...ze czujesz sie przy nim bezpiecznie,bo to jest najważniejsza kwestia,nie uważasz?Bezpieczeństwo przede poza tym to jakie widzisz przeszkody?Jest żonaty...nie...no to nad czym sie zastanawiasz?Pakuj sie i udanych wakacji zycze Takie jest bynajmniej moje zdanie ale może jeszcze ktos wyrazi swoją opinie... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 10 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 16:17:05 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Tak jak już pisałam, o bezpieczeństwo się nie boję. Ale nie sądzisz, że u tych (na przykład chłopaków) którzy będę wiedzieli o moich wakacjach będę spalona? Przecież wiesz jacy są ludzie, zaraz dorobią całą ideologię, że pewnie wzięłam kasę od starszego faceta i takie tam........................... 11 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 16:24:12 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? ANIA a jest jakis na którym Ci szczególnie zależy?Jesli tak to faktycznie zastanow się a jesli nie to co im do tego. Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 12 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 16:31:17 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?No niby nie ale wiesz, tak na prawdę mieszkam pod Szczecinem na wsi więc się rozejdzie......... ukrywać też nie chcę bo to mogło by jeszcze gorzej wyglądać gdyby jednak wyszło. Sama nie wiem ;-) 13 Odpowiedź przez SzaraMyszka20 2011-02-19 16:32:56 SzaraMyszka20 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2011-02-15 Posty: 1,208 Wiek: 26 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Prawda jest taka, że czlowieka nie poznasz nigdy w 100%. Sama na prawde nie wiesz, co w Tobie tkwi;) Wypada/ nie wypada, myslę że w tej sytuacji to mało znacząca kwestia. Jestes w 100% pewna czy bedziesz sie czula dobrze w towazrystwie tego czlowieka? Tak na prawde nie wiesz o nim nic, wasze relacje, z tego co zrozmialam, są dosc luźne. Gentelman, zabawny - taki byl w pracy. Sama zauwazylas ze stawia na kariere i rozwoj samego siebie. Jak Cię widzą - tak Cię piszą. Nie wiesz czy zachowanie w korporacji nie bylo tylko grą, maską założona na potrzeby awansów, dobrych relacji z pracownikami, Twoim miejscu nie ryzykowalabym niezrecznych sytuacji i wlasnego samopoczucia. Masz 26lat, zdazysz sie najezdzic po swiecie;) Wakacje sa tym bardziej udane, im bardziej odpowiada nam do ideologii, masz racje. Sporo ludzi dopisze sobie wlasny scenariusz waszych "wakacji". Swiat jest okrotny a ludzie gadają po to by tylko gadać. Pomysl czy warto ryzykować chociażby opinię ja bym zrobiła? Poszlabym do biblioteki poszukac jakiegos fajnego romansidla rozgrywajacego sie w egzotycznych krajach Przygoda jest dobra tylko w doborowym gronieJesli nadal masz watpliwosci, czytajac nasze wypowiedzi, wez kartke, dlugopis i wypisz sobie wszystkie za i przeciw. Zobaczysz co bedzie Czy na prawde chcesz cos zawdzieczac temu mezczyznie?Pozdrawim, trzymaj sie cieplutko Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać 14 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 16:39:39 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?A może ja przesadzam z tym jego wiekiem? Nie jest to żaden rozwodnik, żonaty, dresiarz czy dziwak- zupełnie zwyczajny człowiek- czy Waszym zdaniem wyglądało by to inaczej gdybym wyjechała ze swoim 26 letnim rówieśnikiem czy jednak jest różnica? Myślę, że to ważne, a może nawet kluczowe. 15 Odpowiedź przez SzaraMyszka20 2011-02-19 16:42:52 SzaraMyszka20 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2011-02-15 Posty: 1,208 Wiek: 26 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Niestety chyba kluczowe. Facet nieszczególnie atrakcyjny jedzie z koleżanką 9 lat mlodsza na wakacje ktore sponsoruje. Normalna osoba, nie szukajaca sensacji powie : "Fajnie ma dziewczyna". Osoba ktora wszedzie weszy podstep, cos tam widziala, cos slyszlala i swoje przekaze dalej. Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać 16 Odpowiedź przez vinnga 2011-02-19 16:56:49 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? A ja uważam, że w Twoim wieku powinnas mieć głęboko w poważaniu co wypada a co nie wypada. "Wypada" wszystko, na co masz ochotę i co jest zgodne z Twoimi przekonaniami. Nikomu nie musisz się tlumaczyc ze swoich decyzji. Chyba, że Twoim jedynym celem życiowym jest znalezienie męża wśród miejscowych chłopaków - wtedy faktycznie należy patrzeć" co ludzie powiedzą" i trzymac się roli zaściankowego dziewczęcia. Przepraszam za ostre słowa, ale niemiłosiernie irytuje mnie podejście "wypada - nie wypada" u doroslej kobiety. To jest Twoje życie i żadne wiejskie ploty nie powinny nim kierować. Tylko Ty sama masz prawo decydować. Jeśli czujesz, że chcesz tam jechać - jedź. Jeśli masz wrażenie, że źle bys się w takiej sytuacji czuła - nie jedź. Argumentami powinno być to jak bys się czuła w towarzystwie mało znanego mężczyzny daleko od domu, ze świadomością, że on placi za Twoje wakacje. Możesz tez przeanalizować argument czy jesteś w stanie zaakceptować możliwośc nieprzewidzianych zwrotów akcji, typu, że 'porządny" i "kulturalny" ex-szef zacznie się do Ciebie dobierać, bo uzna, że wiedziałaś przecież, na co się godzisz. Ale argumentem nie może być to, że "bedziesz spalona" w miejscowej społeczności! Sama pochodzę z małej miejscowości. Wiem, że tam ludzie lubią żyć życiem innych. Prawda jest taka, że plotkują ci, którzy zazdroszczą innym - sukcesu, miłości, ciekawego życia, do argumentu finansowego - facet jest dorosly, sam proponuje, więc zapewne uczynil to z pełną świadomością. Ty mu się nie napraszałaś, nie narzucałaś swojego towarzystwa. NIC mu więc nie jesteś winna. I nie masz wobec niego żadnych zobowiązań. Aniu, ta propozycja jest dość kontrowersyjna. Facet ewidentnie na coś liczy. Może chce Cię lepiej poznać, bo rozpatruje Cię w kategoriach ewentualnego związku, ale może tez liczyć wyłącznie na przygodę erotyczną. Dobrze byłoby mu wspomnieć dyplomatycznie o swoim podejściu do tych spraw, np, że chętnie z nim pojedziesz, ale masz nadzieję, że widzi Cię wyłącznie w roli towarzystwa, bo Ty wyłącznie w tej roli na tym wyjeździe siebie widzisz. Możesz też powiedzieć wprost, że chętnie z nim pojedziesz, ale jeśli liczy na jakieś bliższe kontakty to niech nie marnuje czasu i kasy i poszuka sobie innej towarzyszki. 17 Odpowiedź przez caameron 2011-02-19 16:59:14 caameron Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 11,894 Wiek: 26 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Wydaję mi się, że musisz wziąć pod uwagę, że mimo iż to facet jak twierdzisz z klasą, to może oczekiwać od Ciebie czegoś w zamian po tej wycieczce. Zastanów się czy chcesz mu się jakoś odwdzięczać i mieć wobec niego dług za to, że zafundował Ci wyjazd. Druga strona medalu jest taka, że jeśli pojedziesz to on odczyta to jako "jestem tobą zainteresowana". Jeśli on Cię nie kręci i uważasz go tylko za nic nieznaczącego znajomego to lepiej sobie odpuść bo narobisz facetowi nadzieję, pobawisz się za granicą po czym wrócicie i facet będzie miał złamane serce. Jeśli chcesz być w porządku i być może mogłoby coś być między Wami to zaproponuj mu parę randek żebyście mogli się lepiej poznać itd i potem zdecydujcie, czy dalej wspólny wyjazd jest dobrym pomysłem Nasz Skarb Krystianek 3490g, 54cm 18 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 16:59:29 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? A może facet poprostu chce spędzic wakacje w milym toważystwie i to wszystko...czuje sie osobiście nie widze w tym nic zlego ze dwoje ludzi chce razem gdzieś wyjechac bez żadnych podtekstow jak zwyczajni znajomi,kumple z pracy...nie wszędzie może należy węszyc sensacje...czy to jest cos złego? 9 lat to nie taka duża rożnica,gdyby 20 to moze ktos by cos tam sobie ANIA a może to jest podroz Twojego życia,może kiedyś pożałujesz że nie wyjechalaś...ale decyzja należy oczywiście do poradz sie kogoś kto jest Ci bliski i go zna...może wtedy będzie latwiej... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 19 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 17:03:00 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? VINnGA ma racje od razu ustal zasady...no bo wiadomo...pokój wspólny czy osobny...jako kto masz jechac ,pewne sprawy omow juz teraz po co poxniej jakies niedmowienia... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 20 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 17:37:48 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Miło mi, że mój temat wzbudził zainteresowanie jednak muszę tutaj dodać, że zostałam przez Was wyidealizowana ;-) Załóżmy, że to on nie płaci za wakacje tylko każdy płaci za siebie. Wyobraźcie sobie więc, że przez 10 czy 14 dni śpimy w jednym pokoju, imprezujemy no i co oczywiste od czasu do czasu czegoś tam się napijemy - on wolny i ja wolna......... nie wiem, może spadną na mnie gromy ale ja wcale nie zakładam, że na pewno nie chciała bym z nim pójść do łóżka- no niestety...... nie z "wdzięczności" ale tak po prostu. Co do jego wiarygodności. Nie nazywam go przyjacielem bo ja mało kogo tak nazywam (oraz dlatego, że po jego odejściu z firmy nie staraliśmy się utrzymać znajomości) ale dwa lata prawie przy jednym biurku (to nie była duża firma, on teraz po odejściu zaczyna robić karierę) ciągle gdzieś razem jechaliśmy, wiele dni razem w samochodzie (pracujemy w handlu) daje mi PEWNOŚĆ, że nie jest to wariat czy zboczek - to na prawdę nie jest warte zastanawiania się. 21 Odpowiedź przez vinnga 2011-02-19 18:04:19 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Ufff No to nie masz się nad czym zastanawiać - jedź i już. Obawiałam się, że nie bierzesz pod uwagę obrotu sprawy w kierunku erotycznym, że czułabyś się oszukana i wykorzystana. Ale skoro masz akceptujesz taką możliwość to rezygnacja z takich wakacji z powodu "co ludzie powiedzą" byłaby najgłupszą rzeczą, jaka można zrobić. 22 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 18:50:58 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? vinnga napisał/a:Ufff No to nie masz się nad czym zastanawiać - jedź i już. Obawiałam się, że nie bierzesz pod uwagę obrotu sprawy w kierunku erotycznym, że czułabyś się oszukana i wykorzystana. Ale skoro masz akceptujesz taką możliwość to rezygnacja z takich wakacji z powodu "co ludzie powiedzą" byłaby najgłupszą rzeczą, jaka można pisałam, że po pijaku nie dowalał się chamsko na imprezach nie maiło na celu pokazanie, że to człowiek który będzie właściwie mnie traktował a nie wyrażenie nadziei, że nie będzie mnie próbował uwieść na wakacjach ;-) 23 Odpowiedź przez Ania_Szczecin 2011-02-19 18:53:48 Ania_Szczecin Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 13 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Ania_Szczecin napisał/a:vinnga napisał/a:Ufff No to nie masz się nad czym zastanawiać - jedź i już. Obawiałam się, że nie bierzesz pod uwagę obrotu sprawy w kierunku erotycznym, że czułabyś się oszukana i wykorzystana. Ale skoro masz akceptujesz taką możliwość to rezygnacja z takich wakacji z powodu "co ludzie powiedzą" byłaby najgłupszą rzeczą, jaka można pisałam, że po pijaku nie dowalał się chamsko na imprezach nie maiło na celu pokazanie, że to człowiek który będzie właściwie mnie traktował a nie wyrażenie nadziei, że nie będzie mnie próbował uwieść na wakacjach ;-)Jeszcze raz bo coś pokręciłam: Kiedy pisałam, że po pijaku nie dowalał się chamsko na imprezach MIAŁO na celu pokazanie, że to człowiek który będzie właściwie mnie traktował a nie wyrażenie nadziei, że nie będzie mnie próbował uwieść na wakacjach ;-) 24 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-02-19 20:05:10 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? ANIU reasumując:facet ci sie podobaczujesz sie przy nim bezpiecznaufasz mubierzesz pod uwage ewentualne "bycie razem"9lat różnicy chyba tez nie jest dla ciebie problememmozliwosc zwiedzenia cieplutkiego kraju w milym towarzystwiemozliwe ze może sie okazac twoim zyciowym partneremtwoj wiek 27 lat daje ci chyba mozliwośc decyzji,co do twojego jakby nie bylo zycia...I w czym problem...co ludzie powiedzą...a jak nie jestes związana z żadnym facetem to nic nie mowia?Jedz na te wakacje ale pod jednym warunkiem...ze jak wrocisz to zdasz nam relacje...no wiesz jak bylo i fokle... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 25 Odpowiedź przez niekochana72 2011-02-19 21:58:39 niekochana72 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-10 Posty: 6,862 Wiek: 40 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Ta druga wersja jest wg mnie zupełnie OK. Wy jesteście dorośli, nie jesteś od niego zależna. Sytuacja klarowna. Jak Ci się nie spodoba albo okaże się świrem - przestajesz go wiesz, ta pierwsza sytuacja może być na zasadzie "płacę -wymagam". Tak więc lepiej być niezależną i bawić się z nim tak, jak chcesz. Daj znać, jak wrócisz Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. 26 Odpowiedź przez caameron 2011-02-19 22:38:29 caameron Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 11,894 Wiek: 26 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam? Ja też uważam, że powinnaś jechać i dobrze się bawić Jesteś dorosła, nic nie stoi więc na przeszkodzie żebyś sobie poużywała życia Rób tak jak Ci podyktuje serce Nasz Skarb Krystianek 3490g, 54cm 27 Odpowiedź przez Edytowa 2011-02-21 19:05:09 Edytowa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 1 Odp: Czy przyjąć propozycję wyjazdu na wakacje od faceta którego mało znam?Będąc wolną i bez zobowiązań przyjęła bym taką propozycję. Myślę jednak, że nie jesteś odosobniona w obawach jak zareaguje otoczenie. Każdy człowiek ulega presji otoczenia, jest prawdopodobne, że mieszkasz jeszcze z rodzicami i oni też by mogli krytykować Ciebie- trudno się walczy z taką presją cokolwiek o niej nie myślimy. Sądzę, że innych przeciwwskazań nie ma a prawie każda z kobiet marzy o takiej niespotykanej propozycji i nie tylko dlatego, że jest szansa na odpoczynek i zwiedzenie świata ale również dlatego, że podświadomie lubimy być uległe, poddać się chwili i zostać uwiedzione w spektakularny sposób- ciekawe ile koleżanek przyzna się do tego? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Wspólny czas jest elementem poznawania siebie nawzajem. Pomaga nam zobaczyć się w codziennych sytuacjach i skonfrontować nasze decyzje o czystości z wyjeżdżać z dziewczyną lub chłopakiem – tylko we dwójkę? A może lepiej zostać w domu i nie kusić losu? Jeżeli szukasz odpowiedzi na te pytania to zapraszam Cię do posłuchania mojego doświadczenia, historii i wniosków, jakie wysnułem po ostatnim się, że nieważne gdzie, ważne z kim. Najlepsze wakacje, które dziś wspominasz, to pewnie te, które przeżyłeś z najlepszymi przyjaciółmi. Przychodzi moment, kiedy zamiast z przyjaciółmi, chcesz pojechać ze swoją dziewczyną/chłopakiem. Teraz to jest Twój najlepszy przyjaciel i wyjazd w góry, wycieczka na rower, czy weekendowy wypad do jednej z europejskich stolic chciałbyś spędzić właśnie z ukochaną/ukochanym. Jednak po chwili zaczynasz się zastanawiać: a może lepiej nie jechać samemu, czy wypada, czy to na pewno dobry pomysł, albo co pomyślą inni?Słyszałem kiedyś, że nie warto jechać tylko we dwójkę, bo to jest pokusa i lepiej stracić wyjazd niż co innego. Na pewno Wasza czystość jest ważniejsza niż niejedna wakacyjna wycieczka, ale czy to znaczy, że macie zupełnie zrezygnować ze wspólnych wyjazdów? Takim decyzjom mówię stanowcze nie!Czytaj także:Czekałem z seksem do ślubu. Niektórzy nie wierzą mi do dziśWspólny czas jest elementem poznawania siebie nawzajem. Pomaga nam zobaczyć się w codziennych sytuacjach i skonfrontować nasze decyzje o czystości z już zdecydujecie się jechać we dwoje, to wiedzcie, że nie ma jednej złotej odpowiedzi na Wasze dylematy. Opinii na temat wyjazdów we dwoje, spania w jednym pokoju, w jednym łóżku, co wolno a czego nie wolno jest naprawdę z kim będziesz rozmawiać, będzie miał prawdopodobnie inne zdanie. Co więcej, nawet wśród osób duchownych możesz zauważyć rozdźwięk. Żeby się odnaleźć w tym gąszczu opinii i samemu zdecydować, musisz wiedzieć czego chcesz, na co jesteś gotowy i co jest dla Ciebie warto usiąść we dwoje i wszystko razem przegadać. Ustalić, jakie są oczekiwania każdej ze stron i gdzie jest wasza granica komfortu. Taka rozmowa jest szczególnie wskazana, jeśli jesteście w momencie „motylków w brzuchu” a to ma być Wasz pierwszy wspólny wyjazd. Dobrze jest też porozmawiać o tym, co chcecie robić, jakie są wasze potrzeby na wyjeździe. Żeby było miło i radośnie, oboje musicie być zadowoleni, do tego zaś trzeba znać potrzeby drugiej osoby i jasno komunikować także:Polka promuje czystość małżeńską na… Mauritiusie. I to z sukcesami!Uważam jednak, że jest kilka zasad, których trzeba bezwzględnie przestrzegać. Po pierwsze: trzeba znać kondycję swojej silnej woli. Nie ma się co oszukiwać, jeśli bardzo często decydujecie się na jedno a robicie drugie, to wyjazd tylko we dwoje może poczekać. Dobrym kompromisem jest wtedy wypad do rodziny, czy do znajomych, na który de facto jedziecie sami, ale nocujecie u kogoś i spędzacie z nimi czas. Trzeba pamiętać, że walka o czystość bardzo często polega na nie dopuszczaniu do sytuacji pokusy, a nie na konfrontacji z nią. Papież Franciszek mówił, że nie wolno nam lekkomyślnie narażać się na grzech przez szukanie bliskiej okazji do popełniania go, gdy można tego to Wy musicie wszystko zaplanować. I tutaj pojawia się kolejna sprawa: zaplanujcie sobie czas! Nuda nie jest naszym sprzymierzeńcem!Myślę, że kiedy rezygnujemy ze wspólnych wyjazdów jako chłopak i dziewczyna, to równocześnie wyczekujemy tych, które będą po ślubie, czekając na nie z niecierpliwością. Ktoś może nawet pomyśleć, że wtedy będzie spokój, bo nie będzie problemów z czystością. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że unikanie jak ognia sytuacji, które nas wystawiają na próbę, jest jedynie ucieczką a nie decyzją o życiu w także:Podpisaliśmy umowę o zachowaniu czystości przedmałżeńskiej. Pomyślałem: „Ona znowu zaczyna…” Z badań prowadzonych na zlecenie Slowhopa (metoda sprawdzania wiadomości na Facebooku, bo tam zazwyczaj trafiają Wasze prośby i oczekiwania) wynika, że romantyczny wieczór w branży klimatycznych noclegów ma swój sprecyzowany wygląd. I nie jest to ani SPA, ani zamek, ani żaden wypasiony hotel. Chcecie chaty. Najlepiej w środku lasu. Nie wiemy dokładnie dlaczego. Ale możemy się domyślać. Nie wnikamy, dostarczamy i tu dla Was na specjalne żądanie kilka romantycznych chatek i domków. Może się przydadzą. Wiadomo co będzie na pierwszym miejscu. Dom wygląda okazale, ale tak naprawdę przemyślany jest dla 4 osób. W środku sauna, sala do jogi i wygodne łóżka. To jedno z tych miejsc, które wyglądają dobrze i latem, i zimą. To miejsce samo w sobie jest pomysłem na rocznicę. W pobliżu domu znajdują się źródła. Uprzedzamy: zimne jak przedsionek mroźnego piekła. Mają 12 stopni o każdej porze roku. No i Wy, do tego źródła, w szlafrokach. A potem biegiem do sauny i jeszcze tak kilka razy. Potem pyszna kolacja z winem (Gospodarze świetnie gotują, ale sprawdźcie lepiej czy pandemiczne obostrzenia ich od tego nie odwiodły) i weekend petarda. Uwaga - Gospodarze nie mieszkają w domu, więc można się czuć swobodnie. „Położenie (skarpa ze źródłami na dole, które są idealne w zimowy dzień po saunie). Klimat (cisza, przestrzeń, woda, las). Dopracowanie każdego detalu (wyposażenie od rzutnika, po świeże zioła i rozmieszczenie pomieszczeń, gdzie żaden z gości nie przeszkadza sobie, gdy potrzebuje ciszy), a do tego właściciele - którzy spinają to wszystko w całość i nadają niepowtarzalny charakter (bardzo ciepłe, pomocne i miłe osoby). Jedno z niewielu w Polsce tak niepowtarzalnych miejsc. *pogoda idealnie wkomponowała się w czas pobytu - słoneczny, śnieżny weekend (marcowy)” Zdaniem Slowhopa: Tu z małymi pieskami (i po upewnieniu się z Gospodarzami, że nie mają nic przeciwko). Można poprosić o gotowanie. Na dobrą sprawę można by się w tej jurcie zamknąć, wychodzić tylko na śniadania, ewentualnie do balii i z powrotem wracać do łóżka. My zasadniczo jesteśmy za, choć szkoda nam tej bliskości jeziora. Skoro już jest, to warto wykorzystać. Z jedzeniem sprawa jest prosta - nieopodal znajduje się gastronomiczna gałąź działalności gospodarzy i można sobie wyskoczyć coś zjeść. Słabe GSM i żadnego WiFi. Dla nas to brzmi całkiem spoko jak na randkę. „Szukaliśmy czegoś na Pomorzu (czyste powietrze), gdzie on miał być drwalem i strażnikiem ognia, a ona damą, bo miała akurat urodziny - slow weekend w piżamie, tylko jakby luksusowo. I bach - genialne miejsce, z piękną przyrodą, daleko od ludzi, z bardzo dyskretną opieką właścicieli. Komfortowa jurta z widokiem na jezioro, kominkiem, bez wifi (nareszcie). W środku bardzo wygodne łóżko i spora łazienka z widokiem na kołyszące się gałęzie. Na miejscu czekał już, pachnący lasem szlafrok, gotowy przetransportować prosto do kosmicznej w swym kształcie sauny. Oraz stos kocy. Wszystko przemyślane. Sauna i tarzanie się w śniegu oraz wieczór w balii z kieliszkiem wina i obserwowanie gwiazd - po cichu przybijałam sobie piąteczkę za przyjazd do lasu, a właścicielom za ten sprytny koncept. Do tego zapach drewna i lasu iglastego, który można wdychać siedząc rano na tarasie z kawą... I cisza w opcji bez reglamentacji. Dużo ciszy. Były też pyszne śniadania (ryby! twarożek! i jajecznica jak u Mamuni!) i syte kolacje. Dobra kawa. Właściciele troskliwie podeszli do prośby o bezmięsne menu.” Zdaniem Slowhopa: Tylko dla dorosłych. Bez zwierzaków. Ależ tu mamy historię! Dworzec w Prakwicach wybudowano w 1897 roku dla Cesarza Wilhelma II. Miał mu on służyć za letnią rezydencję, kiedy wpadał w te okolice na polowania, ale ploteczki mówią, że z kursu zbaczał i zamiast do lasu wpadał na hrabię Filipa. Zaledwie 24 lata później dworzec przeniesiono do Budwit, gdzie stoi do dziś. Po latach zapomnienia i niszczenia trafił w ręce Magdy i Rafała, którzy od razu zabrali się za jego ratowanie i tak to wszystko wymyślili, by dworzec, nie mniej niż w przeszłości, sprzyjał romantycznym schadzkom. Naszym zdaniem jest tam wręcz bezczelnie pięknie. Domek w staronorweskim stylu (ulubionym stylu architektonicznym cesarza) udało się ocalić niemal w całości. W ogrodzie stoi sauna i balia, w której zaczyna się impreza, a potem rozsmakowane w przyjemności ciało przenosi się do dworcowej łaźni i wanny na nóżkach. Zaszczytu snu można dostąpić w jednej z dwóch sypialni, jedna piękniejsza od drugiej. „Co tu dużo mówić, po przekroczeniu progu opadły nam szczęki i zbierałyśmy je do końca naszego pobytu. Doskonały wypoczynek! Dworzec zachwyca architekturą i wykończeniem, okolica jest piękna i spokojna, a ta ruska bania... No, na pewno wrócimy!” Zdaniem Slowhopa: Okolica- bajka. Wokoło lasy, pola i łąki i sporo pałaców do zwiedzenia. W zasięgu 15 minut można znaleźć się nad jeziorem i uskutecznić piknik, z deserem bez deseru - jak chcecie. I podgrzewana podłoga. No my mamy na nią kilka pomysłów. No i wreszcie Podkarpacie! A tam, cicha, zagubiona chatka i alpaki. Nie może być lepiej. Połączenie miłości i alpakoterapii działa lepiej niż botoks i japońskie rytuały odmładzania twarzy. A! Jeszcze jedno. Do spania jest kołdra z alpaczej wełny i poduszki z gryką. No to mamy komplecik wrażeń i dodajemy w bonusie widok za milion. „Zacisznie, z dala od komercji, pięknie, cudowna atmosfera, intymnie, bezpiecznie. Domek wygodny, urządzony z sercem i gustem. Gospodyni bardzo życzliwa i kochana. Do tego widok pociesznych alpak i towarzystwo sympatycznych piesków i kotków. To wszystko sprawiło, że czułam się jak w bajce a jednocześnie jak u siebie w domu. Szczerze polecam tym, którzy szukają ciszy, spokoju oraz artystycznym duszom.” Zdaniem Slowhopa: Chatka jest nieduża, obok dom właścicielki i nie zabierajcie psów (alpaki!) A teraz pozwólcie, że zajmie się wami Dr. Świerk. Nie jakiś udawany, ale prawdziwy świerk, a w zasadzie dwa, które trzymają ten domek na drzewie. Cud, miód, malina w wykonaniu Agnieszki i Marka, tych od Modrego Ganka, którzy najpierw przestudiowali cały internet a potem własnoręcznie zbudowali najbardziej spektakularną chatę w koronach drzew jaką widziały nasze oczy. I oto co musicie wiedzieć: domek jest na drzewie. To znaczy, że jak wieje to buja, a jak przypadkiem orkan zawita na Wzgórza Dylewskie, to prawdopodobnie trzeba będzie wiać. Ale, hej przygodo, my - jako znani miłośnicy turystyki doświadczeń - wchodzimy w to jak Julia Roberts w rajstopy z wzorkiem. Metraż glampingowy, ale z wszelkimi luksusami, które się da wyczarować na takim kwadracie. Jest prawilny prysznic, a sen wspiera uberwygodny materac i świerkowa aromaterapia- jak to wśród drzew. W prezencie zero wifi i słaby zasięg telefonu, więc przy odrobinie chęci, nawet bez wiatru - może bujać. „W domku na drzewie spędziliśmy najwspanialszy tydzień naszych polskich wakacji. Brak słów aby opisać jak bardzo wspaniałe jest to miejsce. Domek wygląda jakby był na drzewie od zawsze, wykończony z dbałością o każdy detal, niesamowicie przytulny i świetnie zaprojektowany. Jest w nim wszystko czego potrzeba, a całość otacza duży taras z huśtawką i miejscem do wypicia porannej kawy. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Rankiem przez duże okna sączą się promienie słońca, nocą można podziwiać gwieździste niebo i księżyc przy akompaniamencie świerszczy. Pobyt tam to była magia. Gospodarze to wspaniali ludzie którzy wkładają w to co robią całe serce. Wszytko jest tak bardzo autentyczne i spójne, że po przekroczeniu bramy człowiek czuje się jak w odwiedzinach u dobrych przyjaciół. Z całego serca polecamy!” Zdaniem Slowhopa: Da radę coś upichcić, ale nie ma takiej potrzeby bo Gospodarze znają się na jedzeniu. Jeśli już zdecydujecie się zejść z drzewa, polecamy koty, konie, masaż i rozmowy z Gospodarzami. Kiedy Kasia - nasza UX masterka, zobaczyła Gniazdowo na Slowhopie to baliśmy się, że się dziewczyna przewentyluje od wzdychania. A przyjaciel Slowhopa Łukasz stwierdził, że to miejsce jest jak świątynia buddyjska. Dajecie wiarę, że to mazowieckie? Myśmy myśleli, że może Tulum, a tu jak w mordę strzelił Mazowsze, nad rzeką Liwiec, niecała godzina drogi od stolicy. Architektoniczny cukiereczek od Bartka i Marty, których znacie już pewnie z Bookworm Cabin. W środku estetyczne szczytowanie: piaskowe wnętrza, kominek i stylowe, drewniane i rattanowe dodatki. Tutaj wizję mamy następującą: rano, kiedy ona leniwe narzuca na siebie jedwabny szlafrok, on w pełnej gotowości serwuje jej szakszukę i świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy. Potem, boso, też w szlafroku, spacer nad rzekę i kąpiel w zieleni. My się w tej scenerii bardzo odnajdujemy. „Bardzo inspirujące miejsce, czy będzie to zima czy lato, warto sprawdzić. Wygląda jakby właściciele włożyli dużo serca w to miejsce. Polecam morsującym, z uwagi na prywatne wejście do rzeki. Będziemy miło wspominać. ” Zdaniem Slowhopa: U sąsiadów kupicie świeże mleko jajka i sery. Prosimy bez zwierzaków. Achtung gastroturyści! Słyszeliście kiedyś o sezamowych jajkach? Nie? To teraz usłyszycie. W Wypisowie wolno biegające kurki są podkarmiane sezamem i stąd ta czarująca nazwa. A tu historia dopiero się zaczyna! Kuchnia na wypasie, doświadczenia orgazmiczne, a do tego: ruska bania, SPA w Kurniku (!), śniadania w sadzie, joga na tarasie, komar w hamaczku, a w sezonie kwitnące pola lawendy. Z okien na piętrze widać wodę, więc można na piechotę, a potem przesiąść się w canoe. Kasia i Marek w siedlisko z 1879 roku tchnęli nowe życie tak pięknie, że czapki z głów. Kurnik przemianowali na SPA, a w miejscu ziemianki zbudowali ruską banię. I teraz Panowie, skupcie się: zwykły kupon do SPA jest passe, teraz liczy się tylko wiejska odnowa biologiczna. Czyli zioła, masaże i naturalne peelingi, najlepiej we dwoje. Warmia, drodzy Państwo, bez zasięgu, wpadajcie. Zdaniem Slowhopa: Można wynająć pokój albo zamieszkać w jednym z dwóch domków. Koniecznie z jedzeniem! A więc pytacie: a co w mieście? Rzadko, ale pytacie. Zwykle stronimy od miejscówek w aglomeracjach, ale dla takich perełek aż zaszczyt zrobić wyjątek. Po pierwsze - willa jest z 1926 r., i od pokoleń należy do rodziny tutejszych gospodarzy. Stoi praktycznie w centrum Krakowa, serio od dworca to rzut kamieniem. Jest otoczona sporym ogrodem w którym można zjeść romantyczne śniadanie (my tak robiliśmy) i nie mniej romantyczną kolację. W środku - magia. Cukierkowa kuchnia, stare pakiety, stolarka z lat 60-tych plus nowoczesne akcenty (każdy pokój ma projektor) i kaaawa. Jeśli kochacie kofeinę, ale na myśl o rozpuszczalnej kawie włosy stają wam dęba - to to jest miejsce dla Was. W każdym pokoju jest zestaw baristy, a na dzień dobry pyszny przelew (nas przywitała nawet szarlotka). My to widzimy tak- najpierw kawka i śniadanie w ogrodzie, potem spacer po sukiennicach albo ogrodzie botanicznym (obok), a wieczorem jakiś romans rzucony na ścianę. I łóżka wygodne- obłędnie. „Przepiękne miejsce ! Cicha, spokojna okolica, idealna na odpoczynek. Pyszna kawa, która czeka już na samym wejściu. Mega sympatyczni właściciele ! To jest miejsce, w którym czujesz się jak w domu. Na pewno jeszcze tutaj wrócimy :) ” Zdaniem Slowhopa: Wspaniale nam było u Moniki i Grześka. Gospodarze włożyli w remont willi całe serce i traktują gości po królewsku. Śniadania to pakiet przynajmniej na kilka dni konkretnego wciągania, a w środku rarytasy… chleb i dżem morelowy śnią nam się po nocach. W temacie romantycznych domków na drzewie nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Znowu Mazowsze, ale tuż przy granicy z Podlasiem i taka chatka pachnąca drewnem plus rzeka pełna ryb w sąsiedztwie. I od razu uprzedzamy: nie spodziewajcie się chatki odciętej od świata, bo ta leży na terenie kilkuhektarowego gospodarstwa, za niemal stuletnim dworkiem, tuż obok spichlerza, drewutni, stajni i kurnika. Domek jest całoroczny, ma stuprocentowe zaplecze sanitarne, piękne okna, łóżko na antresoli, a nawet - kominek. Co tu dużo gadać, o takie kominki na drzewie walczyliśmy! Widzimy się na tym fotelu z kieliszkiem wina w jednej ręce i dłonią ukochanego w drugiej. Tak wyobrażamy sobie jesień życia. I lato zresztą też. W ogóle sumie cały rok. „Świetne miejsce na wypoczynek i doładowanie baterii. Czas płynie tu po prostu inaczej, nie ma pośpiechu, można leniwie patrzeć na płonący ogień i długo celebrować posiłki. Domek jest na uboczu posiadłości, co z jednej strony gwarantuje prywatność, a z drugiej - daje poczucie, że są w pobliżu ludzkie dusze :) Kuchnia jest bardzo dobrze wyposażona; dodatkowo jest możliwość użycia grilla. Sam domek jest pięknie urządzony i bardzo wygodny. Mieliśmy bardzo dobry kontakt z gospodarzem i bedziemy polecać Lesne Echo znajomym. ” Zdaniem Slowhopa: Na drzewie można przyrządzić prosty posiłek, bo jest mini kuchnia. Możecie wziąć pieska a nawet dwa! A tu mamy chatkę z zupełnie innej bajki. Pomyśleliśmy, że część Was może mieć takie romantyczne pragnienie, by cofnąć się wspomnieniami do domu na wsi. Tam gdzie zapach pieca kaflowego, ciasta drożdżowego, ogień strzelający w kominku i ciepło domowego ogniska. Ta stuletnia chata na Podlasiu została poddana solidnej resuscytacji przez Asię - podlasiomaniaczkę. Szacuneczek przekazujemy, bo wyszło pięknie. W środku prawdziwie podlaski klimat, hafty, koronki i odrestaurowane meble. Za drzwiami można spotkać żubra, gdzie nie spojrzeć kryte strzechą dachy, babuszki w kwiecistych chustach, drewniane ławeczki i powietrze prawdziwie puszczańskie. W ogrodzie nadal rosną jabłonie, więc zalecamy dopasować się do otoczenia, zabrać ze sobą haftowaną koszulę nocną i boso, o poranku, w tej koszuli nocnej, jabłka ceremonialnie zrywać. Wiadomo, że na szarlotkę. Do żubrówki. „Inna Bajka to idealne miejsce by poczuć klimat Podlasia. Domek i teren zielony są urządzone z największa starannością o szczegóły. Mam wrażenie, że powinnam pisać wierszem, żeby właściwie oddać odczucia, jakie mam z pobytu w Innej Bajce i Nowoberezowie;) Szczerze polecam to miejsce zarówno tym, którzy preferują stacjonarny wypoczynek jak i tym na rowerach ( ok 6km do tras green velo) czy osobom chcącym zwiedzać atrakcje regionu samochodem. Dziękujemy! ” Zdaniem Slowhopa: Magiczne miejsce na Podlasiu. Jeśli kochacie klimat starych chat - będziecie zachwyceni. Do Hajnówki 6 minut samochodem. Tutaj sami nie wiemy od czego zacząć. Czy od basenu, czy ogrodu usłanego milionem roślin, czy imponującego domu, do którego można wejść od kuchni, jak w prawdziwym amerykańskim filmie. To był kiedyś dom rodzinny, nikt nie projektował tego miejsca jako pensjonatu. Tak się po prostu stało, stąd brak łazienek w każdym pokoju (wcześniej były to pokoje dzieci). Odwiedziliśmy Rose Residence dwa razy: w listopadzie i u schyłku lata i to było jak powrót do miłości sprzed dekady. Na nowo w brzuchu zafurczały nam motyle. W domu regularne hamptons, z kominkiem w centrum i kanapami, w których spokojnie można spędzić życie. A to dopiero początek. Kasia, gospodyni Rose Residence ma bzika na punkcie roślin i jest z zawodu florystką. Zorganizowała tu prawdziwy tajemniczy ogród, wersja Dobroszycka. Jest tyle miejsc wśród zieleni, w których można się skryć, że prawie na pewno dwukrotnie nie zawitacie w to samo miejsce. Polecamy spoczynek pod wierzbą, przy stawie i rzecz jasna - przy basenie. Wskakujcie w szlafroki i pantofle (są na miejscu), spróbujcie śniadania na jednym z trzech tarasów, zasiądźcie w salonie przy kominku i kontemplujcie brzdękającą w tle muzykę. Dla zakochanych w każdym stadium - będzie Wam tam pięknie. Można przechadzać się w szlafrokach po okolicy, nikt Wam tu nie zwróci uwagi. Trochę San Francisco, 1967, wersja z upgradem. „Doskonałe miejsce - cisza, spokój, piękny wystrój i wspaniały ogród z masą miejsc do zaszycia się, świetnie wyposażona biblioteka i przemiła właścicielka, która przygotowuje doskonałe śniadania :) A do tego opcja pogrania w bilard przy dźwięku gramofonu, a w ogrodzie w bule. Będziemy wracać!” Zdaniem Slowhopa: Nie wszystkie pokoje mają prywatne łazienki- od razu uprzedzamy, ale luzakom jak my takie rzeczy nie stanowią. Jeśli dla Was to problem - wybierzcie inne miejsce. Śniadania w wykonaniu Kasi to mistrzostwo. Ten widok nas onieśmiela, a to nie zdarza się często. Przenosimy się w Beskidy, a dokładnie do chatki na zboczu góry Paproć. W romantycznym repertuarze taras i dwie rustykalne wanny z widokiem i ultraromantyczny domek dla dwojga. Jeśli jedyne co Wam się mieści w łazience co prysznic, to docenicie to wiejskie spa. Można w niej spędzić wieczór, nalać chłodnych bąbelków, wywalić na zewnątrz jedną nogę i mieć chwilowo w nosie cały świat. Takie Spa to my rozumiemy, trochę więc poświntuszymy fantazjując o kąpielach na zboczu Paproci. „Planując oświadczyny, szukałem wyjątkowego miejsca, które da nam odrobine prywatności i pozwoli nacieszyć się tym jakże ważnym wydarzeniem, a zarazem będzie klimatycznym zakątkiem blisko natury. Tak oto trafiliśmy do Domu na Wzgórzu Paproć. Jest to cudowne miejsce, z niesamowitym klimatem. Urządzone niecodziennie, tak że zachwyci Was każdy nawet najmniejszy szczegół. Przed domkiem znajduje się wielki taras z przepięknym widokiem na pasmo gór Beskidu Wyspowego. Nic tylko zasiąść z kubkiem gorącej kawy i podziwiać krajobrazy. Gospodarze, Kasia, Mariusz i ich dzieci to niesamowici ludzie. Jeszcze przed przyjazdem, ustalając szczegóły byli bardzo pomocni i otwarci na wiele sugestii. Warto skorzystać z opcji posiłków, które sami przygotowują ze swojskich produktów i dostarczą je Wam pod same drzwi. Jeśli macie ochotę odpocząć od miejskiego zgiełku i naładować baterie, jest to miejsce idealne! Polecamy bez dwóch zdań! Spędziliśmy wspaniały weekend, za co bardzo dziękujemy i do zobaczenia niebawem! ” Zdaniem Slowhopa: Do chatki wejdą nawet cztery osoby, co należy odnotować, bo każdy kocha jak chce i wy też róbcie co chcecie. My wam do sypialni wchodzić nie będziemy. Gospodarze świetnie gotują i pieką własny chleb! Kolejna chatka w lesie, tym razem z wyglądem stodoły. Na zdjęciach nie widać, ale my wiemy, że jezioro jest kilka kroków od domku. A wokół żywej duszy. Adam i Basia (Gospodarze) myśleli, że to będzie znakomity rodzinny domek. Nie spodziewali się, że dom będzie przyciągal pary spragnione spokoju i lasu. No właśnie, tu można śmiało kierować się słowami klasyka "Jedziemy do lasu, narobić hałasu"... „Sauerwald to kawałek raju na ziemi. Niesamowita cisza, totalny relaks i wspaniały odpoczynek na łonie natury. Domek jest cudowny i klimatyczny, a okolica sprzyja niezliczonym spacerom i przejażdżkom rowerowym. Razem z naszym czworonożnym towarzyszem wrócimy tam z pewnością :)” Zdaniem Slowhopa: Tu można z psem! No i można wziąć wędkę - łowisko praktycznie pod samym domem. Samodzielne gotowanie, ale Gospodarze przygotowują kilka niespodzianek. To jest taki maluśki domeczek dla 4 osób, ale warto wiedzieć, że znajduje się nieopodal dużego domu Bezat. Żeby nie było, że nie uprzedzaliśmy. Natomiast okolica - bajka. Warmia i to ta najlepsza jej część. Poza kolacyjkami na zielonej trawce można wybrać się na Lawendowe Pole, wpaść do galerii, odwiedzić tutejszych artystów. Osobiście zaplanowalibyśmy wizytę podczas festiwalu Sztuka w Obejściu we wrześniu, bo wtedy wszystkie tutejsze agroturystyki, galerie i pracownie otwierają drzwi i można poznać fajnych ludzi. Zdaniem Slowhopa: Fajne w bliskości Domu Bezat jest to, że można się załapać na wyżywienie. I to całkiem dobre. Tu też można z psem. No dobra. Pokażcie nam kogoś, na kim to zdjęcie kamiennego młyna nad brzegiem rzeki nie robi wrażenia. Na nas za każdym razem robi, wyobrażamy sobie potem nie wiadomo co. Sam wystrój mocno myśliwski, w środku w zasadzie otwarta powierzchnia, a na dole kominek. Rano robi się ukochanej dobrą jajecznicę i podaje na kocu, nad rzeką, wręczając do jajek stylowy kieliszek szampana z nadzianą na brzeg truskawą. Wiadomo, między ustami a brzegiem pucharu sporo się może zdarzyć, zwłaszcza w tak romantycznym otoczeniu. „Cudowne miejsce! Raj na ziemi! Będziemy tu wracać. Na pewno. Wszystko zgodnie z opisem, ale opis to za mało. Tu trzeba przyjechać. Polecam wszystkim takie perełki.” Zdaniem Slowhopa: Tu można wziąć psa i jest samodzielne gotowanie. Fajne miejsca wokół. Doskonale wiemy jak wygląda romantyczny weekend w Krzywym. Proszę bardzo, opowiemy, co nam szkodzi. Wcześnie rano (około 6.) zaczynają śpiewać ptaki. Żurawie też się drą. My to akurat bardzo lubimy. Robimy sobie kawę, bierzemy pod pachę koc i parujący kubek, a następnie wędrujemy na plażę. Bez obaw. To niecałe 50 metrów. Tam jest huśtawka dla dwojga i ludzie kochani, ile my się na tej huśtawce nagadamy! Potem jest długie śniadanie i planowanie dnia. Plany i tak idą w łeb, bo ostatecznie leżymy w sadzie i pijemy zimne wino. A to jeszcze nie koniec... „Miejsce zdecydowanie magiczne. Czysta natura i piękne widoki. Domek urządzony naprawdę mistrzowsko. Ogród przed domem z wieloma miejscami do zwykłego posiedzenia sobie i odpoczywania na łonie natury. Huśtawka wyglądająca jak ze starego filmu i będąca idealnym miejscem na naprawdę klimatyczne zdjęcia nadaje klimatu całemu ogrodowi. Dwa supy, które znajdują się na wyposażeniu to świetna zabawa. Próbowaliśmy po raz pierwszy i po wielu nieudanych próbach zdecydowaliśmy we dwójkę usiąść na jednym i wiosłować jak na kajaku- to była najlepsza przygoda z całego wyjazdu, zwiedzaliśmy zakamarki jeziora spokojnie pływając na deseczce. Dodatkowo woda w jeziorze jest naprawdę czysta. Na spokojne wieczory w domku zorganizowany jest świetny kącik do kinowych seansów z całkiem sporą kolekcją bardzo dobrych filmów! Polecam dla osób chcących odciąć się od miejskiego biegu i odpocząć na łonie natury. Byliśmy we dwójkę, ale na wyjazd dużą ekipą domek nadaje się idealnie. A dla chcących spędzić czas ze swoją drugą połówką domek i piękna okolica sprzyja naprawdę romantycznym chwilom. My wrócimy na pewno :)” Zdaniem Slowhopa: Można zabrać psa. I zapytać gospodarzy o adresy do fajnych knajp. Znają. I znów Warmia i Mazury. Nie możemy się powstrzymać, spójrzcie tylko na te zdjęcia. Gospodarze robią w branży filmowej i trzeba przyznać, że klei się tu wszystko od mistrzowskiego kadru po kozacką scenografię. Stary, poniemiecki dom wynajmuje się w całości, gdzie się nie rozejrzysz to puszcza. Ta bajka zakończy się romantycznie... „Klimatyczny dom, piękne miejsce w głuszy, świetna energia, urokliwe i dzikie jeziorka, lasy. Dla rodzin, przyjaciół i każdego kto szuka wyjątkowych miejsc. A do tego właściciel to złoty człowiek.” Zdaniem Slowhopa: Można wziąć psa i znamy co najmniej jedną knajpę, którą trzeba odwiedzić na kolację. To jest to kolejne miejsce na Slowhopie, które należy do architektów i jest urzeczywistnieniem ich wizji wypoczynku nad jeziorem. Nam się ta wizja podoba, bo są w niej bose przechadzki nad jezioro i wieczór na takim tarasie, że widzimy tam na stole dwa talerze z włoskim makaronem i lekko oszronionymi kieliczkami z płynem koloru szampana. Zdaniem Slowhopa: 50 metrów do jeziora, dom dla maksymalnie 4 osób, tu bez piesków. No i proszę, prawie samotny domek. To jest Kotlina Kłodzka, więc dajemy słowo, że jest po co wstać z łóżka. Wokół fajne trasy rowerowe, masa do zwiedzania. A popołudniami można zalec na zielonej trawie i pić schłodzony kompot. „Nowy domek urzadzony ze smakiem, cieply, przytulny, idealny dla kazdego! Idealne miejsce gdzie codziennie masz szanse ogladac przechadzajacego sie jelenia lub sarne i ogladac slonce chowajace sie za Gory Stolowe. Miejsce gdzie mozesz napraede odpoczac. Blisko wszedzie: na gorskie szlaki, do Klodzka, do miast uzdrowiskowych, do Czech...” Zdaniem Slowhopa: Można przyjechać z psem. Cena przyjazna i miła. Czy jeśli powiemy, że to jest autentczna, stuprocentowa chata w Warszawie nad jeziorem, to nam uwierzycie? Na dodatek gospodarze, Lila i Marek, to przesympatyczni ludzie i zgodzą się na parę, która planuje w ich chatce zaloty, zaręczyny, tajne śluby, a potem rocznice. Fajny pomysł dla rodziców, którzy marzą o rozłożeniu na drewnianej podłodze stosów kocy i zaleganie przed kominkiem. Zimą czy latem - Staw wymiata. „To miejsce to kosmos :) Za oknem zimno i plucha, i bardzo dobrze, bo można rozpalić w kominku, ugotować coś dobrego, zapaść się w fotel, rozkoszować zapachem olbrzymiej choinki i wsłuchiwać w trzask iskier i deszcz! I bez żadnych skrupułów przedawkować totalny relaks :) Polecam całym sercem!” Zdaniem Slowhopa: Też można z psem. Można też z butelką dobrego wina, a deskę serów zrobić już na miejscu... To był pomysł Kasi, żeby umieścić domki na wodzie w tym zestawieniu. Miała dziewczyna nosa i odpowiednie wyczucie potrzeb. No, bo jak pytacie - romantyczne miejsce, to musimy dać Wam: kominek, szałowe zachody słońca obserwowane z poziomu tarasu, krótki dystans do jeziora na wypadek ochoty na kąpiel bez ciuchów i ten unikalny bonus. Bujanie. Lekkie, niemal niewyczuwalne, ale jak dom jest na wodzie, to nie ma bata - będzie bujać... „Było fantastycznie! Cudowny jesienny weekend. Wspaniały widok, kominek, sauna, klimatyczne wnętrze i cisza! Bardzo miły właściciel, pozwolił pospać dłużej ;) dziękuje i na pewno wrócę!” Zdaniem Slowhopa: Tu raczej bez psa i trzeba wziąć trochę szamki, bo najbliższy sklep 7 km od domów. Znamy piękne miejsce na kolację w okolicy. Gospodarze też znają, warto zapytać. A w Wielkopolsce można się zaszyć w willi w Puszczy Zielonce. Ale. To nie jest zagubiona w Puszczy willa, jak ta w Seksmisji. Tuż obok jest całkiem fajny pensjonat i to jest w zasadzie dobra wiadomość, bo można sobie w taki sposób załatwić kolację z winem. No i nie jest to miejscówka dla wszystkich zakochanych, tylko dla tych, którzy mają środki i fantazję na luksus dla dwojga. My nie bronimy. Tylko rezerwujcie na Slowhopie... „Bardzo polecam, spędziliśmy tu sylwestra w 8 osób. Dom jest naprawdę pięknie wykończony i czysty przede wszystkim. Właściciele wyjatkowo mili i elastyczni a okolica jest piękna, daleko od miasta i szumu. Można tu naprawde wypocząć. Są 2 jeziora z pomostami i wielki las w którym można pospacerować. Dziękujemy bardzo!” Zdaniem Slowhopa: Nad jeziorami i tu niestety bez psów. PODOBAŁO CI SIĘ ZESTAWIENIE? ZOSTAW E-MAIL, A WYŚLEMY CI NOWE. chdzinka 19 maja 2013, 15:32 Hej zbliżają się wakacje więc postanowiliśmy z chłopakiem ze chcemy jechac na miesiąc nad jest z moimi rodzicami którzy nie chcą mi pozwolić. Nie mówią mi tego wprost ale chodzi im napewno o to ze moge zajść w ciąze. Tłumaczyłam im ze jestem odpowiedzialna, nie mam 12 lat ze nie potrzebny jest mi wyjazd z chłopakiem żeby zajsc w ciąze. Rodzice znają mojego chłopaka bardzo długo ponieważ przyjaźnimy się od dzieciństwa. Jak ich przekonać zeby pozwolili mi jechać ?Ja mam 17 lat rocznikowo 18 a on 20 . Edytowany przez 19 maja 2013, 15:32 Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 19 maja 2013, 15:53 Na miesiąc, to trochę na wakacje czy w celach zarobkowych?Bo nie wyobrażam sobie leżeć miesiąc plackiem na niepełnoletnia, i rodzice za Ciebie odpowiadają, więc jednak mają ostatnie rozmowa i jeszcze raz rozmowa. chdzinka 19 maja 2013, 15:56 Na miesiąc, to trochę na wakacje czy w celach zarobkowych?Bo nie wyobrażam sobie leżeć miesiąc plackiem na niepełnoletnia, i rodzice za Ciebie odpowiadają, więc jednak mają ostatnie rozmowa i jeszcze raz tak jedziemy na miesiąc będą jeszcze z nami znajomi jedziemy do Mielna w wiemy z czego Mielno słynie :D Dołączył: 2009-11-11 Miasto: Bolesławiec Liczba postów: 3845 19 maja 2013, 15:56 Ja się nigdy o takie sprawy rodziców nie pytałam. Zawsze stawiałam ich przed faktem dokonanym. No chyba, że to oni dają Ci kasę na wyjazd, to sprawa wygląda inaczej. bedejedrna 19 maja 2013, 15:58 chdzinka napisał(a):cancri napisał(a):Na miesiąc, to trochę na wakacje czy w celach zarobkowych?Bo nie wyobrażam sobie leżeć miesiąc plackiem na niepełnoletnia, i rodzice za Ciebie odpowiadają, więc jednak mają ostatnie rozmowa i jeszcze raz tak jedziemy na miesiąc będą jeszcze z nami znajomi jedziemy do Mielna w wiemy z czego Mielno słynie :DI pewnie dlatego nie chcą Cię puścić. Dołączył: 2013-05-04 Miasto: Warszawa Liczba postów: 486 19 maja 2013, 16:01 To, że masz lat 17 nie stanowi o Twojej dojrzałości, pamiętaj. Dwa jeśli sypiacie ze sobą to powiedz o tym rodzicom tzn o tym, że dbacie o zabezpieczenie i kochacie się i chcecie spędzić troszkę czasu razem na wakacjach. Ale jeśli ja miałabym 17 córkę i chciałaby wyjechać to nie zgodziłabym się. I to nie dlatego, że zaszłaby w ciążę bądź nie tylko dlatego że byłaby daleko od domu, sama i gdyby coś się stało nie mogłabym jej pomóc... Dołączył: 2010-03-11 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 14194 19 maja 2013, 16:01 chdzinka napisał(a):cancri napisał(a):Na miesiąc, to trochę na wakacje czy w celach zarobkowych?Bo nie wyobrażam sobie leżeć miesiąc plackiem na niepełnoletnia, i rodzice za Ciebie odpowiadają, więc jednak mają ostatnie rozmowa i jeszcze raz tak jedziemy na miesiąc będą jeszcze z nami znajomi jedziemy do Mielna w wiemy z czego Mielno słynie :DTo w takim razie rozumiem rodziców- myślałam, że jedziecie do pracy. Miesiąc to bardzo długo, jak na jeden wypad. Mogą się martwić, przynajmniej ja bym się martwiła. A oni mają fundować tak długi wyjazd czy Ty sobie sama? chdzinka 19 maja 2013, 16:04 A oni mają fundować tak długi wyjazd czy Ty sobie sama?sama bzdeta 19 maja 2013, 16:10 Będziesz zarabiać pojedziesz. Półki co jesteś na ich utrzymaniu wiec stosuj sie do ich reguł. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 19 maja 2013, 16:31 bzdeta napisał(a):Będziesz zarabiać pojedziesz. Półki co jesteś na ich utrzymaniu wiec stosuj sie do ich ona sobie sama za to płaci. Co nie zmienia faktu, że miesiąc to bardzo dużo, nie mam pojęcia co Wy chcecie robić tam tyle czasu. Dołączył: 2010-09-27 Miasto: Brussel Liczba postów: 13068 19 maja 2013, 16:34 cancri napisał(a):bzdeta napisał(a):Będziesz zarabiać pojedziesz. Półki co jesteś na ich utrzymaniu wiec stosuj sie do ich ona sobie sama za to płaci. Co nie zmienia faktu, że miesiąc to bardzo dużo, nie mam pojęcia co Wy chcecie robić tam tyle czasu. nie wnikajmy tak gleboko co i jak tylko dlaczego rodzice mowia NIE ja tez bym powiedziala swojej corce ze troche duzo ten miesiac a po za tym non stop bym dzwonila jakbym pozwolila na wyjazd :)

wyjazd z chłopakiem na wakacje